No ja pierdolę! Jak można starać się nie przyzwyczajać do własnych dzieci? Czy to są do cholery jakieś zabaweczki w rękach dorosłego, który nie dorósł?
niestety tak to bywa, gdy niedojrzała emocjonalnie dziewczyna, bez odpowiednich wzorców nie wie czym jest prezerwatywa... bo zazwyczaj dwu letniego dziecka nie karmi się przecież zupkami chińskimi!
No zazwyczaj tak się nie karmi dzieci i aby to wiedzieć nie trzeba być wcale technologiem żywienia! Nie wyobrażam sobie, żeby mój Syn dostał teraz zupkę czy cokolwiek innego z paczki.
5 komentarzy:
No ja pierdolę!
Jak można starać się nie przyzwyczajać do własnych dzieci? Czy to są do cholery jakieś zabaweczki w rękach dorosłego, który nie dorósł?
Eh... niektórzy nie wiedzą co mają.
niestety tak to bywa, gdy niedojrzała emocjonalnie dziewczyna, bez odpowiednich wzorców nie wie czym jest prezerwatywa... bo zazwyczaj dwu letniego dziecka nie karmi się przecież zupkami chińskimi!
No zazwyczaj tak się nie karmi dzieci i aby to wiedzieć nie trzeba być wcale technologiem żywienia!
Nie wyobrażam sobie, żeby mój Syn dostał teraz zupkę czy cokolwiek innego z paczki.
chciałabym dodać, że niestety nie jest to przypadek odosobniony, moi podopieczni też policzkują mnie takimi tekstami...
ha! widzę, że jesteśmy z jednej branży:))) też miewasz ochotę czasami zwiać na Kostarykę i zająć się wyrobem filcowych pamiątek???
Prześlij komentarz