30.07.2011

Mrówka również rozdaje podarki, nagrody, jak zwał, tak zwał:)

Mrówka miał trudny dzień. wczoraj przyjechała do niego Mama, jednak zatrzymała się nie u niego. Wszystko jest nie tak jak być powinno. Rodzina. Prozac Family i tyle.
Wrócił Mrówka do domu zły, zmęczony, z nosem zwieszonym do samej ziemi, a tu takie niespodzianki znalazł w skrzynce na wirtualne listy, że nos podskoczył ku ciemnemu niebu i pomyślał Mrówka, że nie ma co się rodziną przejmować, skoro są TACY LUDZIE na świecie. Tacy jak:
Brooke
Mrówka wręcza Brooke kwiatka, gdyż to dzięki Niej poznał całą resztę zacnej gromadki. To od Niej wszystko się zaczęło:) Nawiązały się cieniutkie niteczki wirtualnych znajomości, które przemieniły się w rzemyki:) Poza tym kwiatek należy się Jej za kunszt literacki, za mądrości życiowe, za obrażenia związane z upadkiem z szafki, gdy Mrówka czytał o Brookowej Babci i Dziadku, za przysyłanie Króla Olcha z koszem poziomek pewnej zimy, która nie była dobra, za koronkowy klosz na Farmie i ciasto jagodowe, za Funterfonta (gdzie dalsze losy mego faworyta???), za słowotwórstwo, za niekontrolowane wybuchy chichotów i prowokowanie do myślenia nie tylko o sobie, za pokazanie innych stron sytuacji, które Mrówka chciał oglądać tylko ze swojej perspektywy.
Emma
Za ptasie trele, codzienny rytuał picia wspólnej kawy o poranku, za chaos informacyjny, za stawianie do pionu, za trzymanie kciuków, za piękne melodie i odciąganie myśli od niepotrzebnego błądzenia po manowcach życia, za to, że zjawiła się tak nagle i tak intensywnie, za to, że dzięki niej poznaję świat z punktu widzenia kobiety, za Jej pomylenie totalne, które jest cudowne:)
Szloma
Za tłumaczenie Boga w taki sposób, że aż chciałoby się w niego wierzyć (niestety samo chcenie nie wystarcza :P). Za tego Boga szaleńców, pijaków i kochanków, za ciepłe słowa, za niepocieszanie pocieszające, za Zająca :) i co by nie kurwił u Mrówki, tak jak u Emmy, że też chce:P
Wu
Za w razie Wu :P Za życie na TAK, za kosmiczne podróże, za to, że nie zawsze potakuje, za literacki urok, w który ponoć nie wierzy (???), za to, że jak to kiedyś napisał jest nie całkiem normalny w swej normalności (jeśli dobrze pamiętam:)), za całą pozytywną energię, którą zaraża:)

Każdemu z osobna i wszystkim razem, Mrówka dziękuje za to, że jesteście:)
A teraz to, do czego zobowiązała Mrówkę nagroda przyznana od Emmy, czyli Siedem Grzechów Głównych:
1. Mrówka jako małe dziecię kradł marchewki z ogródka sąsiadów Babci. Wreszcie wypłynęło to na światło dzienne (nocne?) i kamień spadł z serca:)
2. Mrówka boi się niebieskich produktów spożywczych i niczego, co posiada ten kolor nie weźmie do ust.
3. Jest tak zawirowany emocjonalnie, że pesymizm i optymizm nie wiedzą, co z nim zrobić.
4. Wciąż ma swego pierwszego przytulaka - Liska Syfiliska i czasami z nim rozmawia.
5. Jest na tyle ograniczony, że nigdy nie był w stanie opanować zasad interpunkcji i nie ma już w tej kwestii dla niego nadziei.
6. Ważnym sprzętom elektronicznym nadaje imiona i tak w jego rodzinie są: Antonii, Lusesita z Barbadosu, Filippa...
7. Chciałby być jak Piotruś Pan, ale wie, że nie może uciec od rzeczywistości.

ps. Kolejność obdarowanych jest alfabetyczna, co by nie było :P

29.07.2011

Od Emmy

,,Górne Ce" 
niebo nad pokoikiem dziecięcym
miało kształt podeszwy
ciężki but spadał miarowo
na drewniane klocki
i różowe paluszki

uciekając do lasu rąk i nóg
jakimś cudem ocalał

przeciągnięta struna
zabrzmiała górnym Ce
które nadal szuka pięciolinii

z nitek pajęczych
buduje mosty powietrzne
między wczoraj a jutro

złamany nadgarstek
bandażuje papierem
i z kamienia u szyi
rzeźbi kamień węgielny

Wzruszył się Mrówka niesamowicie. Łzy uciekły mu z oczu, ale to były dobre łzy, smakowały przyjaźnią, może wirtualną, ale przyjaźnią:)

"tam, gdzie jest ta czerwona strzałka widzę Mrówkę. stoi w samym środku słonecznej wyspy...:)"
Emmo, przepraszam, że cytuję, ale jestem  na tyle wzruszony i zachwycony, że chyba mi wybaczysz:)

28.07.2011

Krwiożercze małpy

Jula: Oglądałeś "Krwiożercze małpy"?
Mrówka: No. - skłamał.
Jula: I co?
Mrówka: I nic. Komedia romantyczna z Julią Roberts i Hugh Grantem. Ona krwiożercza, a on małpa.

24.07.2011

jak uroczo


Dokucza mi, spędza długie godziny na zawstydzaniu mnie wszystkim, co tylko mogłoby mnie dotknąć, i oburza się kiedy płaczę.
[A. Rimbaud  – Sezon w piekle]
Nie będziesz więc płakał, nie przystoi to mężczyźnie.
Gdy wychodzi ze Stefanem z domu, nie wiesz czy znudził się tobą przez te kilka wspólnie spędzonych tu dni i poszedł do siebie, czy może to zwykły spacer i stanie niebawem w drzwiach. Mijają minuty zamieniające się powoli w godzinę. Piszesz zabawny wierszyk, w którym pytasz, co chciałby na kolację, kończysz go słowami: Berek. Ty gonisz. W odpowiedzi dostajesz: Sam się goń.

Jakże ja się uspokoję

Ka: Co robisz? - zapytał, gdy chłopiec, z którym rozmawiał Mrówka odszedł na chwilę.
M: Flirtuję sobie. - odparł zły na całą sytuację.
Ka: Jaki on jest?
M: Och, młody, uroczy, uwodzicielski, pełen świeżych pomysłów, a każde słowo obleka w pieszczotę zdrobnienia.
Ka: Okropność.
M: Tak, okropność. - powiedział Mrówka smutno. - Gdybyś prócz swej młodości miał mi do zaoferowania jeszcze urok, świeżość, pieszczotę słowa, nie dłoni, albo gdybyś próbował mnie wciąż uwodzić... tak, faktycznie byłoby to okropne i chyba bym tego nie zniósł.

23.07.2011

Drink

Ka: Po kilku drinkach poprosiłem barmana, żeby zrobił mi coś, co do mnie według niego pasuje, bo mi się już znudziło to, co piłem wcześniej.
M: I co Ci zrobił?
Ka: Seks na plaży.
M: Ale Ty mi takich rzeczy nie opowiadaj, bo następnym razem, jak będziesz gdzieś sam wychodził, to Cię napasę czosnkiem, żeby wyziewy odstraszały takich zalotników.

Pobudka

M: Wstawaj Kocie, dam Ci miseczkę mleczka.
Ka: Daj mi pustą miseczkę, bo jak się poruszę, to zwymiotuję.

22.07.2011

Ptaszki

Szwagier: Zobaczcie jakie wielkie nietoperze latają za oknem. - powiedział w trakcie oglądania meczu, więc nikt nie spojrzał we wskazanym kierunku, ale Mrówka się odezwał.
Mrówka: To nie nietoperze ciołku, tylko jerzyki.
Szwagier: Jeżyki to maja igiełki i mieszkają w lesie. - próbował być mądrzejszy od Mrówki.
Mrówka: Ale są też jerzyki ptaki, podobne do jaskółek.
Szwagier: To nie są ptaki, tylko nietoperze. - wymamrotał podchodząc do okna. - Eeee, a może to jednak jaskółki.?
Mrówka: Jerzyki! Jaskółki nie latają o tej porze, zresztą tu nie mieszkają żadne jaskółki, tylko jerzyki!
Szwagier: A Ty co się tak dobrze znasz na ptaszkach? - powiedział, a ironia wręcz ociekała mu z ust.
Mrówka i Ka wybuchnęli śmiechem, na co wtrąciła się Księżycowa.
Księżycowa: A Ty Tomek trzymałeś kiedyś w ręku ptaszka?
Mrówka prawie udławił się piwem.
Szwagier: Żeby tylko w ręku. - wymamrotał z niesmakiem.

21.07.2011

cholesterol

Mama: Mam dobry cholesterol.
Mrówka: To przyślij mi trochę w słoiczku. Jeszcze nie jadłem.

Czasami Mrówka nie potrafi się cieszyć życiem


Gdy po raz kolejny osra cię ptak, wsiądziesz do autobusu jadącego w przeciwnym kierunku niż zamierzony, skaleczysz się w palec, nie trafisz we własne drzwi i rozharatasz sobie dłoń o kant drewnianej framugi, to doprawdy nawet obiad przygotowany przez twego lubego, składający się z sadzonego jajka i mizerii, nie jest w stanie ci pomóc. Jest ci źle i żadne kiziumizianie, w kark całowanie i urlopu planowanie tego nie zmieni. Dupa i tyle. O, znów pojawia się dupa. O rany znów… ręce opadają.

Rozmowy nocą

M: Kocie, a jaka Ty masz grupę krwi? - zapytał późną nocą.
Ka: AB Rh+.A co?
M: Uuuuu, to lipa. Z Tobą też nie będę mógł mieć dzieci. - odparł zasmucony.
Ka: Dlaczego?
M: Bo ja mam O Rh-, co w połączeniu z Twoją grupą daje konflikt serologiczny. Ale w sumie przy pierwszym może by się udało, jak u Majne Szwester. Przy następnych mogły by być kłopoty.
Ka: Następnych? To ile ty byś chciał tych dzieciaków? - zapytał wielce zdziwiony.
M: No trójkę. Zawsze chciałem mieć dużą rodzinę. Wiesz, mąż, trójka dziatek, koty, psy, tak żeby zawsze było wesoło, żeby zawsze coś się działo. Do tego koza, albo lepiej dwie kozy, co by tej jednej nie było smutno. W ogrodzie altanka porośnięta bluszczem, albo innym chwastem, zioła, a za domem sad z jabłonkami, gruszami, czereśniami i orzechami. A dom musi mieć okiennice, najlepiej w kolorze miętowej zieleni lub paryskiego błękitu, a pod każdym oknem maciejka... - rozpuścił język Mrówka.
Ka: Taaaak, i z chusteczką na główce codziennie byś doił te kozy i kąpał dzieci w mleku.
M: Ale Ty się ze mnie nie nabijaj. Ja wiem, że nigdy tego nie będę miał, ale czasami lubię tak sobie pomarzyć.

18.07.2011

Wyszukiwane słowa kluczowe

Mrówka został odnaleziony między innymi po słowach:
Kaszanka z krwi ohyda 
hmmm, co by tu rzec... no ohyda.

HMS

17.07.2011

Fantazja


Ka: Uśmiechnij się.
M: Nie.
Ka: Zrobię plemnika, tylko się uśmiechnij.
No i Mrówka spadł prawie pod stół widząc miny współtowarzyszy, gdyż nie każdy wiedział, co oznaczało hasło „Zrobię plemnika” i popuściły im wodze fantazji.

Syndrom SKS


M: My jesteśmy za starzy na takie zabawy. Kiedyś wódkę zagryzło się chipsem i szło się na balety, a teraz dwa chipsy, ciasteczko i narzekanie, że w brzuchu kamienie. Martini za słodkie, wódka za gorzka, wino za ciężkie, a na hasło „idziemy” wszyscy siedzą i udają, że nie słyszą. – skwitował rano imprezę. - Do dupy z taką zabawą.