31.01.2016

Przetrzymanie



Przetrzymać. Zająć czymś ręce i myśli. W dzień jeszcze siła, by uprasować co wyprane, wyprać to, co wcale jeszcze nie ubrudzone, przeczytać nieprzeczytane. Zafiksować się. Skupić na obieraniu pomarańczy, zachwycić zapachem, smakiem, fakturą skórki, kształtem pestki. Ścierać kurz z książek, z każdej oddzielnie, dokładnie, do granic szalonego natręctwa. Głaskać kota. Przestawiać meble. Zmywać naczynia. Ustawiać w szafce pudełka zielonych herbat, słoiczki pełne smaków z dalekich krajów. Tak, dnie potrafi wypełnić czynnościami oddalającymi od zamyśleń.

Nocą nic nie powstrzymuje natłoku myśli. Sztormu niedopowiedzianych zdań, których już nigdy nie dopowie i tych, których już nigdy nie wypowie. Pomysłów, których rano nie będzie pamiętał. Dziwnych pragnień i ich ulotności. Nocą kieliszek wina zamienia się w butelkę, a ta usypia niczym kołysanki śpiewane przez matkę w dzieciństwie. Otula się kołdrą. Obejmuje własnymi ramionami
i gapiąc się w ciemność opowiada sobie nieopowiedziane historie szczęścia, które się nigdy nie wydarzyły. Później zasypia i czasem śni o życiu, w którym potrafi się odnaleźć.

28.01.2016

Domowe pupile [odciniek 1]

- Czego potrzebujemy, aby wyhodować zdrową, piękną i dorodną kolonię karaluchów?
- Jedno zadbane mieszkanie + jeden student.

Na pytanie: Jak pozbyć się z mieszkania studenta? odpowiemy w kolejnym odcinku.

21.01.2016



Odpalił koło południa komputer. Wyskoczyła startowa strona – Google.pl – a na niej cztery kolorowe koty. Pomyślał: „Dziś dzień kocura? Nie mam nic dla Zezowatego Szczęścia. Cóż za wstyd i hańba!”. Z ciekawości najechał kursorem na kociaki i okazało się, że to Dzień Babci. W przypływie nieśmiertelności chwycił za telefon i wybrał numer Beni Kuleczki. Abonent niedostępny. Wyparł odejście.
A może zapomniał, bo nie widział jej kilka lat. 

Później myślał o ludziach, których ostatnio poznał. Pełni rolę amatora terapeuty – słucha, pociesza, radzi. A dziś, gdy potrzebował towarzystwa, chociażby jednego człowieka, który posiedziałby obok, coś opowiedział, czegoś wysłuchał, napił się razem z nim herbaty, okazało się, że nikt nie ma czasu. Poczuł się jak tania dziwka, która jest na każde zawołanie. Pomagał w przeprowadzkach, towarzyszył po rozstaniach, słuchał o problemach. Nie mówił nic o sobie, bo nie było okazji, by coś wtrącić pomiędzy te niekończące się monologi. Zaniedbywał dla nich swoje magiczne światy zaklęte na kartach książek i nic z tego w sumie nie miał. Chociaż poznał przecież historie innych ludzi…

Przyjaciele. Pomyślał. Pięć tabletek na śniadanie. 2 na kolacje. W międzyczasie wino lub piwo. Świat zaklęty w małych krążkach, owalnych kapsułkach i szklanych butelkach. Cały sens bytowania na tym świecie.

05.01.2016

można

Jest coraz lepiej. Zapomniałem iść do pracy.