23.03.2017

Rozmowy przy pracy i lgbt

Sabina: Wiesz, że w nowej Pięknej i Bestii Disnay'a będą pedały?!
Mrówka: Wiesz, że w Pięknej i Bestii jest antropomorficzny byk świrujący z młodą dziewczyną??? To Cię nie dziwi? Naprawdę przejmujesz się dwoma tańczącymi ze sobą facetami?
Sabina: Ale pedały!
Mrówka: Ja jestem pedałem! Co w tym kurwa złego?!
Sabina: Eeeeeeee noooo eeeee oj.
Mrówka: Acha.

20.03.2017

Wspomnienie

Przypomniał się Mrówce dzień spędzony z Księżycową. Była wtedy małym chorym bąblem leżącym w łóżku. Mrówka robił jej herbatę, gdy zawołała go do siebie.
K: Toooomeeek.
M: Coooo?
K: Chodź tu.
Mrówka poszedł do niej i przysiadł na skraju łóżka.
M: Co się stało?
K: Porzygałam się.
Mrówa rozejrzał się wokół, ale niczego nie zauważył.
M: Gdzie?
K: Siedzisz na tym.

10.01.2017

Później

Urlop się skończył, a z planów nic nie wyszło. 3 tygodnie ciszy przepełnionej brakiem słów, choćby małych, jeszcze kanciastych i nieodchowanych. Noworoczne życzenia zdawkowe. Coś o spokoju ducha i książkach. No i pozdro dla kota.
Pierdol się.
O obiecanym spotkaniu zawzięcie milczymy. Gdzieś wyparowała namiętność i pożądanie, a może zmieniły obiekt zainteresowania. Skoro chłodem powiało, to w odwecie zionę mrozem, niech na siebie puchówkę włoży, gdy będzie czytał, żeby sobie dupy nie odmroził.
Wkurwia zielona kropka przy zdjęciu, w którą czasami się wgapiam z głupią nadzieję, że może jednak... uśmiech przygłupa, głowa przechylona w lewo, jakbym pół mózgu w tym zapyziałym łbie tylko trzymał... reszta w słoiku, na później.

08.01.2017

?

Wyszedł na zakupy. Pierwszy porządny śnieg tej zimy skrzypiał pod butami aż zęby drżały, ale nie przywołał żadnych wspomnień. Czuł się totalnie pusty, jakby nie przeżył żadnej zimy, a jeden łyk piwa przywraca coś z dzieciństwa, coś tak ulotnego, że nie potrafi tego uchwycić, ale wie, że to coś nieprzyjemnego.