29.08.2015

Alcesamina, czyli premiera roku/dekady/wszechczasów, na którą czekm z niecierpliwością

ALCESAMINA

Poznańskie koziołki przeszły na emeryturę, a w mieście rządzi nowa zwierzyna. Wygadany kot Gustaw, niszczycielski chiński smok oraz materializujące się gdzie popadnie, nonszalanckie łosie… Prawda? Miejska legenda? A może wytwór wyobraźni osamotnionych w wielkim mieście jednostek? "Alcesamina" to niepokojąca, pełna skrajnych emocji powieść o burzliwej podróży w zakazane rejony ludzkiej duszy. Chwilami prześmiewcza i brutalnie dosadna wiwisekcja współczesnego pokolenia niespełnionych zawodowo i uczuciowo trzydziestolatków; pokolenia próbującego odnaleźć swoje miejsce w nieustannie przeobrażającej się rzeczywistości, którą czasami łatwiej przyjąć pod wpływem alkoholu, prozacu i „dziczyzny”… 

Już niebawem opublikowana zostanie książka, na którą czekał chyba całe życie, którą kocha, choć jeszcze nie trzymał oryginalnego wydania w dłoni. To zbiór opowiadań na granicy absurdu, groteski i prawdziwego życia, o ile istnieje coś na miarę "prawdy". 
Opowieści bywają kłamstwami. Bywają  alternatywną wersją życia. Nas samych. Bywają też sensem. Od wielu lat książki stanowią sens mrówczego życia, a ta... to Perła pośród wszystkiego, co zdążył przeczytać
odkąd słowo pisane stało się jego fetyszem.
Nie powie Wam, o czym jest Alcesamina. Powie jedynie, że warto stanąć w księgarnianej kolejce, by ją zdobyć. Myśli, że każdy czytelnik odbierze ją na swój indywidualny sposób. Dla jednych będzie to książka o młodym pokoleniu pełnym niepewności, poszukującym czegoś, czego samo nie jest w stanie zdefiniować, dla innych o magii, dla jeszcze innych o zwyczajnych ludziach, jak my. Pewien jest jednak, że to książka, obok której nie przejdzie się obojętnie; gdy się w niej już zagłębimy, pozostawi niedosyt, pragnienie usłyszenia kolejnych opowieści. Będzie jak nikotynowy głód - wciąż będziemy do niej powracać. Przynajmniej Mrówka tak czuje.
A szerzej o Alcesaminie po 8 września - gdy już będzie dostępna dla wszystkich :D

27.08.2015

Heart Shaped Box

Często nie rozumie tego, co się wokół niego dzieje. Może dlatego unika kontaktów ze zbyt dużą ilością ludzi, a może to ludzie unikają jego.
Siniak w kształcie serca, pozostawiony na ramieniu przez palce nieprzywykłe do dotykania innego ciała, wywołuje uśmiech. Jestem upośledzony uczuciowo. Myśli. Nie kocha siebie, ani swojego życia. Nie przepada nawet za swoimi znajomymi. Bliskie osoby może policzyć na palcach jednej dłoni, a niektóre i tak można by obciąć, bo nie ma dla nich imion. 
Czasami tęskni za Ka.