24.04.2013

Wspomnień czar, czyli Pani od biologi

Biologica miała w zwyczaju zadawać Mrówce trzy pytania, po każdym z jej ust padało: Bardzo dobrze, bardzo dobrze. I tak Mrówka wyrwany do odpowiedzi zawsze słyszał:

Bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Siadaj, trzy!

Wspomnień czar, czyli zabawy w Warzywniaku 3

Podopieczna: Panie Tomku, jest pilna sprawa!
Mrówka: Jak pilna, bo się spieszę.
Podopieczna: Bardzo pilna!
Mrówka: Co się podziało?
Podopieczna: Musi mi pan zrobić dwa warkocze!

Wspomnień czar, czyli zabawy w Warzywniaku 2

Mrówka, psycholog i podopieczny gderają o bezduszności urzędów, służby zdrowia itp. Nagle pada pytanie:

- A pan, panie Tomku jakie ma orzeczenie?

Wspomnień czar, czyli zabawy w Warzywniaku 1


Mrówka idzie korytarzem z plikiem decyzji z MOPS-u [które swoją drogą mają trzy kolory - biały, różowy i żółty]. Dwóch wesołych podopiecznych przygląda mu się dziwnie i jeden mówi do drugiego z pełną satysfakcją:

- Widzisz, mówiłem Ci, że pan Tomek też ma żółte papiery.

21.04.2013

Gruszkowy kompot wprost ze słoika najlepiej smakuje w poranki takie jak dziś, gdy słońce świeci, a chłodne powietrze orzeźwia i przywraca do życia. Siedział w ogrodzie i palił jednego za drugim, choć gardło bolało, jakby na kolację zjadł jeża wraz ze wszystkimi igiełkami. 

Siedział i myślał, że nie ma już nic do stracenia, że może wszystko, więc zrobił to, na co miał ochotę i nie powinien czuć się zakłopotany, zniesmaczony czy winny. A jednak coś w nim pulsowało i nie dawało spokoju. Chciał zmyć z siebie tę noc, choć była przyjemna, a może właśnie dlatego, że taka była, może wciąż uważa, że nie zasługuje na przyjemności.

16.04.2013

„Za dużo zawirowań, za dużo zmartwień, za dużo alkoholu. Albo nie dość. Nie dość rąk, które obejmują, podpierają, prowadzą. Nie dość bezinteresownych spojrzeń, ulotnych chwil, które są prawdziwym życiem.”


Nie potrafi znaleźć słów. Własnego ich rytmu i brzmienia. Nie wie od czego zacząć i na czym zakończyć. Jak przeskoczyć milczenie, które się nim stało.

Paląc kolejnego papierosa myśli o chłopcu, który przyszedł i pomimo wzrostu dzielnego męża, w twarzy miał coś z dziecka, a w głosie wyczuwało się ciepło wiosennego słońca. Chłopiec już po chwili zapomniał po co się zjawił i siedząc w fotelu mówił, jak dobrze się czuje w tym pokoju. Pytał o studia, pracę, majówkę; bawił się ze Szczęściem, pozwalając mu podgryzać się w dłonie i zostawiać na sobie smugi rudej sierści.

Chłopiec wydawał się być kimś, z kim można by spokojnie spędzać wieczory przy butelce wina otulając się przy tym dźwiękami jazzu. Szybko odsunął od siebie tę myśl.

Nie po to się przed czymś ucieka, by później za tym gonić. 

13.04.2013

najbardziej irytuje go, gdy ktoś przejmuje kontrolę nad jego życiem i choć zdaje sobie sprawę z tego, że intencje są dobre, to i tak ma ochotę wyjebać bez ostrzeżenia prosto w twarz.

08.04.2013

zniechęcenie



Patrzy na tych wszystkich, którym się udało i już im nawet nie zazdrości. Intuicyjnie wyczuwa, że nie będzie kolejnego etapu, że wszystko na co było go stać, to chaotyczne i histeryczne szarpanie się z życiem, na które w chwili obecnej nie ma już siły. 

Tu jest spane.

05.04.2013

na galowo

K: Za tydzień impreza. Pamiętaj, że masz się ubrać na galowo.
M: Jupi! Wreszcie będę mógł się przebrać za Asterixa!