Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sasza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sasza. Pokaż wszystkie posty

8.03.2012

Głupie pytania

Po dwóch tygodniach udało mi się skończyć malowanie. Sasza na tę okoliczność przyniósł mi bukiet dziwacznych tulipanów i wino. Siedzieliśmy na podłodze i dwie godziny rozmawialiśmy o filmach. Nie potrafię go rozgryźć choć mieszka z nami już od kilku tygodni. Czasami wraca późną nocą, włącza smutne melodie i wtedy słyszę jak Sasza płacze.
- Sasza, my friend, poświęciłbyś swoje serce w zamian za spełnienie wszelkich marzeń? – zapytałem.
Długo zastanawiał się nad odpowiedzią, poczym wygłosił to, co miał do powiedzenia.
- Serce to jedyne co mam, co trzyma mnie przy życiu. Nie oddałbym go za nic.
- A sława, pieniądze, talent, wieczne powodzenie? – pytałem dalej.
- Nie. Niczym byś mnie nie przekupił. – odparł bez namysłu.
- Kobieta? – badałem grunt wczuwając się w rolę Wolanda. – Oddałbyś serce za uwielbienie jednej kobiety?
- Nie. – kolejny raz zaprzeczył robiąc przy tym zniesmaczoną minę. – Całe stado kobiet u mych stóp nie zmieniłoby mojego zdania. Bez niego zapomniałbym kim jestem. Stałbym się jeszcze bardziej nikim niż teraz jestem. A ty, oddałbyś je za coś?
- Tak. Za jeszcze jedną butelkę wina i zdrowie psychiczne.

Sasza poszedł po drugą butelkę.
- Dawaj serce. – powiedział wręczając mi trunek.
- A zdrowie psychiczne?
- Rano obudzisz się normalny jak nikt na świecie. – powiedział i pstryknął palcami tuż przy mojej skroni. – Swoją drogą, co byś wolał – żeby obcięli ci fiuta, czy nogę?
- Nogę.  – odpowiedziałem wystraszony bez chwili namysłu.