21.10.2015

Liebster - łańcuszek z pięknych słów i cudownych ludzi



Nominacja nadeszła niczym grom z jasnego nieba i pierdutła w Mrówkę prosto z rąk Adama Madulskiego – słownego czarodzieja zamieszkującego wirtualny kawałek świata pod adresem: http://adam-madulski.blogspot.com. Mrówka przyzna się, że nie lubi łańcuszków szczęścia, nieszczęścia i innych tego typu kółek różańcowych wzajemnej adoracji, ale… zawsze jest jakieś „ale”:
  1. Nie chce wyjść na snoba, który olewa tak przyjemne gesty uznania; 
  2. Gdy ma okazję opowiedzieć o ukochanej książce, zrobi to za każdą cenę; 
  3. Pytania zadana przez Adama sprowokowały go do myślenia, weryfikacji pewnych faktów, zastanowienia się nad tym, nad czym nigdy wcześniej się nie zastanawiał;

Za nominację balszoje spasiba :)

A teraz fragment instrukcji obsługi skradziony od Adama: Nagroda ta to rodzaj łańcuszka, w którym blogerzy nagrodzeni, nominują kolejnych blogerów w uznaniu za "dobrze wykonaną blogową robotę". Osoba wyróżniona odpowiada na zadane przez osobę nominującą pytania, a następnie również wyróżnia 11 blogów i zadaje swoje 11 pytań blogerom przez siebie nominowanym. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.

Teraz nastąpi Mrówczy wylew słowny na zadane pytania:


1      Twoja ulubiona książka i dlaczego właśnie ta?

Książka, którą wielbi ponad inne to „Alcesamina” Niklasa Paypera, który należy do ścisłej czołówki najchętniej czytanych przeze niego autorów. Skąd to uwielbienie? Odnajduje w tych opowiadaniach wszystko czego potrzebuje, by cieszyć się literaturą, a do tego książka ta, jego skromnym zdaniem, nie przynależy ściśle do żadnego znanego mu gatunku literackiego, gdyż jest wielkim kufrem wypełnionym słowami układającymi się w opowieści, w których groteska pogania absurd, fałsz i prawda próbują ze sobą walczyć, a realia mieszają z magią. Jest to niesamowicie mocna synteza myśli o tym, kim dla siebie jesteśmy, kim moglibyśmy być, kim być byśmy chcieli i jak widzimy innych, a może jak oni widzą nas. To historie pragnień i niespełnienia. Upadania i podnoszenia się do życia. Pomimo ciężkiego kalibru tematyki, książka ta przepełniona jest humorem, czasami czarnym, czasami wulgarnym, a czasami delikatnym, przeważnie z lekką nutką uszczypliwości, sarkazmu i ironii.


 Jakie jest Twoje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa? 
Mrówka pamięta coś, czego teoretycznie pamiętać nie powinien, ale jednak tak silnie się to wbiło w mózgownicę pod rudą czupryną, że zdaje mu się, iż faktycznie jest to jego pierwsze wspomnienie, choć wie, że był za mały, by móc to zapamiętać.  
Miał na sobie sztruksowe ogrodniczki, których siedzenie wypychała tetrowa pielucha. Włosy obcięte na pazia. W pokoju pod telewizorem, w szarej hipisowskiej sukience, klęczała Mamita. W fotelu naprzeciw siedział Ojciec. Mrówka biegał na swoich krótkich, pulchnych nóżkach pomiędzy nimi, co rusz w połowie drogi upadając na zadek amortyzowany pieluchą. Rodzice wyciągali do niego ręce, śmiali się i zdawali być szczęśliwi. On też wydawał się być radosny, chichotał przy każdym upadku, a Mamita powtarzała, że jego śmiech brzmi jak garść turlających się po stole perełek. 
Opisując to wspomnienie dochodzi do wniosku, że to mistyfikacja jego umysłu. Poskładał obrazki ze starych zdjęć i opowieści krążących w rodzinie i stworzył sobie to wspomnienie, bo innych nie ma. Innymi nie chce się dzielić. Będzie jednak to wspomnienie w sobie pielęgnował, gdyż bardzo je lubi.

Kiedy ostatnio i z jakich powodów czułaś/eś się (choć przez chwilę) szczęśliwa/y? 
 16 września 2015 roku. To dzień, w którym odebrał z poczty paczkę, a w tej znalazł „Alcesaminę”, długo wyczekiwaną książkę, która sprawiła, że nie przestawał się uśmiechać. Dzień, w którym odkrył, że największą radość sprawił mu sukces nie jego, a przyjaciela. Wspaniałe uczucie! 

Pierwsza rzecz, którą robisz po wstaniu z łóżka? 
Poranny rytuał niezmienny od trzech lat. Mrówka zrzuca bose stopy z łóżka i drepcze do kuchni ze Szczęściem plączącym mu się pomiędzy nogami, ocierającym się o nagie łydki i wyśpiewującym swoje uriałki i miałki. Zaspany wyścig do lodówki, zdjęcie z suszarki do naczyń porcelanowej miseczki i nałożenie do niej porcji śniadaniowej dla Szczęścia. Dopiero później łazienka, kawa i książka.

      Masz możliwość poznania trzech postaci historycznych – jakie to postaci i     dlaczego właśni one?
Jezus – zawsze chciał spotkać tego faceta, móc z nim zamienić kilka słów, poznać osobiście jego filozofię, by przekonać się, co zostało do niej dopowiedziane, a co było prawdą.


Etta James – to postać należąca do historii muzyki, bez niej świat byłby uboższy o ten niebiański [O zgrozo! To słowo w jego ustach? Pod jego palcami???] głos, o melodie, które potrafią tak cudownie ukoić, rozedrgać, rozkołysać.


Harvey Milk – od niego chciałby się Mrówka nauczyć odwagi, wyznaczania i dążenia do celu. To jeden z tych, dzięki którym świat zrobił krok do przodu.

KONIEC

Czas na mrówcze nominacje w kolejności alfabetycznej:
  1.   Caviardage: https://caviardage.wordpress.com  
  2.   Conquistador [adres tajny] 
  3.  Galaktyka Wu : http://ketiovblog.blogspot.com
  4.  Maganuna: http://maga-nuna.blogspot.com 
  5. Ocean myśli niespokojnych: http://nordberd-oceanmyliniespokojnych.blogspot.com 
  6. Ptasia Piosenka: http://piosenkaptasia.blogspot.com
  7. Zamerdani: http://zamerdani.blogspot.com/

Z racji tego, iż Mrówka jest Mrówką i nie lubuje się w ustalonych regułach, trochę nagnie te wyżej wymienione i nie poda więcej nominowanych blogów.

Tortury czas rozpocząć:

  1.  Myśliwi: „naturalna” selekcja czy zło wcielone? 
  2. Kot czy Pies? Uzasadnij ;p 
  3. Autor, który powalił na kolana i nie mogę powstać. Uzasadnij ;p 
  4. Najśmieszniejsza sytuacja życiowa, w której brałeś/aś udział. 
  5. Film, który oczarował. Uzasadnij.

Zrozumiem jeśli nie zechcecie wziąć udziału w przedsięwzięciu i nie będę smutał pokątnie, aczkolwiek nos na kwintę spuszczę, zapłaczę i klątwę odpowiednią rzucę :P

16.10.2015

Emocjonalna kaleka

 Jesteś emocjonalną kaleką! Niczego nie rozumiesz. Niczego nie jesteś w stanie wyjaśnić! Tomek, to jest chore!

Dawno nie miał w sobie tak sprzecznych uczuć. Słowa rzucone w chwili wściekłości przyklejają się gdzieś wewnątrz i nie dają spokoju, nie pozwalają o sobie zapomnieć. Czyżby kolejny raz zaufał niewłaściwemu człowiekowi?

Żałował, że jest  setki kilometrów od własnego łóżka, przestrzeni, w której czuje się bezpiecznie, której najchętniej by nigdy nie opuszczał. Mógłby żyć pomiędzy stronicami książek, śniąc na jawie sen o życiu, w którym już nigdy nie pozwoliłby się nikomu oswoić.