24.06.2015

żółw



Czasami upija się zachłannie i przed własnym wstydem zakrywa głowę kocem. Czasami odrzuca wstyd i upija się bezczelnie pośród ludzi. 

Przydarzyło się ostatnio, iż obleśny bogacz próbował złapać go na kasę stawiając drinki, których wcale nie chciał, a gdy to nie podziałało, zaproponował gotówkę w zamian za usługi. Dawno nie czuł się tak upokorzony.

13.06.2015

#

Zatęsknił dziś za dotykiem, takim zwyczajnym, codziennym... za możliwością przytulenia się do drugiego człowieka. Nie pamięta kiedy ostatnio... pomyślał dziś nawet przez chwilę, że już nikogo nie kocha i zrobiło mu się smutniej niż zazwyczaj.

11.06.2015

Dzieci i ich rozmowy, czyli podsłuchane w tramwaju

Dziewczynka1 : No to dupa.
Dziewczynak2: Jakbym powiedziała "dupa" przy rodzicach to bym miała przejebane.

09.06.2015

Senny rabarbarowy kochanek



Gdy wszedł do pokoju na łóżku siedzieli Mimi i Wu. W gruncie rzeczy, to nawet nie siedzieli, a kulali się po wyrku ze śmiechu, aż girki fikały w powietrzu, a bambosze fruwały pod sklepieniem. 

Mrówka: Z czego ryjecie? – zapytał, jak przystało na wścibskie jajo.
Wu: Z ostatniej randki Mimi. Koleś zabrał go na kompot. – powiedział ocierając łzy.
Mrówka: Rabarbarman? Widziałem go na zdjęciach. Całkiem niezły… gdyby nie ta maska na twarzy. – zachichotał.
Wu: Jaka maska?
Mrówka: No taka przeciwgazowa. Chyba właśnie miał nawożenie i nie mógł oddychać przez opary obornika.
Mimi: Przestańcie się z niego nabijać. Ja lubię kompot. 
Wu: Chyba raczej maski.
Mrówka: Podobno ma supermoce i zabija łodygą rabarbaru z półobrotu. - szepnął konspiracyjnie, aczkolwiek nieco teatralnie do Wu.
Mimi: I nieźle potrafi dać z liścia. 

Przebudzenie z ustami wykrzywionymi uśmiechem bywa całkiem przyjemne. Chciałby takich więcej.