29.09.2016

Perspektywy

Sz: Cześć, co robisz?
M: Czytam i czekam na wypłatę.
Sz: A jak wpłynie wypłata, to co będziesz robił?
M: Hmm... pił, palił i oddawał się rozpuście :)

Po kilku godzinach

Sz: I co, masz już wypłatę?
M: Jo :)
Sz: I co robisz?
M: Piję, palę i czytam :)
Sz: A co z rozpustą?
M: Chuj z rozpustą... może w książce ktoś się bzyknie ;p

27.09.2016

Czarna wizja

Sz: Zobacz, co mi się stało. - powiedział pokazując niewielkie skaleczenie na stopie robiąc przy tym zbolałą minę.
M: Ło matko! Ale się narobiło! Trzeba będzie teraz amputować Ci nogę! - trajkotał udając panikę - Szkoda. W sumie miałeś całkiem ładną stopę.

31.08.2016

Szczęście ma rudy kolor

Ułożył się z kieliszkiem wina w dłoni [i butelką na podorędziu] na stosie poduszek i zapatrzył w zieleń drzew za oknem. Sam nie wiedział, gdzie błądziły jego myśli lekko spowolnione różową kapsułką. Nawet nie zauważył, gdy Szczęście usiadło mu na biodrze, a dłoń mimowolnie zatopiła się w rudym futrze. Dopiero gdy kot przeciągle miałknął, by zwrócić na siebie uwagę, spojrzał w bursztynowe oczy i uśmiechnął się. Jesteś moim największym szczęściem – powiedział – kocham cię.
Od bardzo dawna miłość wyznawał jedynie Szczęściu. Codzienny rytuał, by nie zapomnieć, jak brzmi melodia tych dwóch słów. Nie wiedział, czy kot darzy go jakimś uczuciem, czy też traktuje jedynie jako żywy podajnik karmy. Było mu to obojętne. Liczyło się to, że on wciąż potrafi odczuwać tak intensywnie. Uwielbienie pojawiło się znikąd i od pierwszej chwili było niesamowicie naturalne, pierwotne. Tak kochał jeszcze jedynie Księżycową.
Zapalił papierosa. Szczęście spojrzało na niego z niesmakiem, zmrużyło oczy i zeskoczyło na podłogę, a Mrówka znów zagapiony w okno, zastanawiał się, dlaczego tak trudno mu kochać ludzi i dlaczego tak bardzo się przed tym broni. Ludzie to szuje, pomyślał. Tylko na garstce nielicznych mu zależy, choć rzadko im to okazuje, chyba za bardzo boi się, że im nie zależy na nim. Lipne i naciągane wytłumaczenie. Zawstydził się, bo zdał sobie sprawę z tego, że taki wiele spierdolił milczeniem. Mowa srebrem,milczenie złotem. Powinien być w chuj bogaty, a czuje się ubogi.

30.08.2016

ajfon srajfon

Sz: Niedługo wychodzi nowy iPhone7 i chyba sobie zamienię swoją 6 na tę 7.
M: Acha. Fajnie.
Sz: A ty jaki masz telefon?
M: Czarno - biały.

29.08.2016

Tramwaj

Jadąc tramwajem nie mógł skupić się na czytaniu, więc mimowolnie obserwował otoczenie. Zagapił się na matkę i dziecko, którzy rzucali do siebie kukurydziany chrupek. W pewnym momencie matka nie wytrzymuje i krzyczy: Jesz?! Nie chcesz?! No to po co chcesz?!, a Mrówka uśmiecha się pod nosem, odwraca wzrok do okna i zerkając na zamgloną Wisłę zaciesza, że nigdy nie będzie ojcem.