18.09.2012

Żurawie

Żurawie krzyczą i zbierają się w gromady na okolicznych łąkach. Niebawem wyruszą w drogę do Hiszpanii, gdzie spędzą zimę. Podobno symbolizują wierność. Raz patrzę na nie, raz na niego. Chciałbym być żurawiem.
Długie godziny spędzamy włócząc się po polach i lasach. Wpadamy w kukurydzę i udajemy zombiaki. Tropimy dziki. Szukamy bobrów. Wypatrujemy wiewiórek. Milczenie przerywamy przeważnie słowami: Rany, ale tu ładnie. Później znów idziemy w ciszy. Wrzeszczę na widok pająków, a że są ich tysiące, wrzeszczę dosyć często, do tego macham kończynami i przeklinam dopóki nie dostaję patyka, którym toruję sobie drogę pomiędzy drzewami.
W domu sprawdzamy łupy. Kilka kani na kolację i robaczywe maślaki.

Zezowate Szczęście biega z kasztanem w zębach, a gdy wepchnie go pod jakiś mebel, beczy żałośnie dopóki mu go nie odnajdę lub nie dam nowego. Zaczyna też polować na muchy. Mój mały łowca

15.09.2012

wet dreams

Piosnka na dzisiejszy poranek i przedpołudnie


14.09.2012

Fragment


Nie mogąc znaleźć sobie miejsca umościłem posłanie z koca w kącie pokoju. Zapaliłem choinkowe lampki, które rozwiesiłem tu w dniu mojego przyjazdu. Przestałem zauważać czas. Nie odliczam godzin. Gubię dni tygodnia. Odkąd Piotr wyjechał porządek dnia stracił znaczenie. Nie budzę się o świcie, by razem wypić herbatę, nie gotuję obiadów, nie czekam późnego popołudnia, by witać go na ganku pytaniami, jak minął dzień, czy na próbie było ciężko.

Na sosnowych deskach postawiłem ulubiony kubek z miętą, kupiony na targu staroci, obok zaczytywana od kilku dni książka. Marzną mi stopy. Książka wprowadza w melancholijny nastrój, przypomina przeszłość, której wolałbym nie pamiętać, od której chciałbym się odciąć, co jest przecież niemożliwością, bo ta przeszłość nadała mi kształt, uformowała myśli, odruchy, określiła znaczenia. Wiem, wiem, wszystko można zmienić, jak choćby to, że od 3 tygodni nie palę, ot taki kaprys, no może zdarza mi się czasami jakieś fajczenie w oknie, jak choćby za chwilę, tak na uspokojenie oddechu.

Zamknąłem oczy i przez chwilę znów widziałem molo na Wiśle, znów słyszałem głos Kasi, czułem ciepło dłoni i napierający zewsząd tłum. Komiczna sytuacja, gdy spotykamy się na plaży: ja i Ty, a naprzeciw On z żoną. 6 wspólnych lat, w które trudno teraz mi wierzyć. Przytył, ściął włosy, inaczej się ubiera, ale wciąż ma w sobie coś pociągającego. Przedstawiłem Cię jako własnego, prywatnego i na wyłączność, jako miłość życia, jako mężczyznę, któremu zarzuciłem białą chusteczkę na głowę i zakrzyknąłem: MÓJ CI ON! Im oczka z orbit wyskakiwały, bo jak to tak można, w publicznym miejscu mężczyznę za rękę chwytać i pocałunki na niej składać, przyznawać się do tego, że się jest tym innym, tym z drugiej strony normalności. Czułem satysfakcję, bo On zawsze właśnie tego się bał, tego, że ktoś zauważy, że się dowie, że to go zniszczy. Mogę pozwolić sobie na tę satysfakcję, przecież nie mam już nic do stracenia.

W którymś momencie zapytałeś, czy to już koniec przeprawy przez meandry mojej niepewności, zmienności, strachu i innych fanaberii. Pociągnąłem Cię za rękę i krzyknąłem: Zobacz, tam jest Tawerna, mają fajny tarasik na górze z widokiem na Wisłę! Musimy tam pójść. I już ciągnąłem Cię po drewnianych schodach. Wiem, powinienem wreszcie podjąć decyzję, ale nie potrafię, nie potrafię skoczyć. Czy tak nie jest lepiej? Nie wiedząc czego się możemy spodziewać, musimy się bardziej starać, zabiegać o siebie, jednocześnie nie ponosząc jeszcze za to co się dzieje odpowiedzialności. Chciałbym zawsze trwać w takim stanie. Chciałbym żebyśmy wciąż na nowo musieli się zdobywać. Wiem przecież, że żaden z nas nie chciał tego, co się wydarzyło, przecież nie mogliśmy tego chcieć. Coś się wymknęło spod kontroli i poszło zupełnie nie tak.

Zawsze chciałem być wolnym człowiekiem. Człowiekiem bez odgórnie ustalonych reguł, zasad, obowiązków. Teraz wiem, że takie życie jest dalekie od wolności, a jeśli jednak wolność oznacza, to ja jej nie chcę.

Może razem moglibyśmy być mniej samotni.

12.09.2012

shitty day

słowa mi się skończyły

Dlaczego ludzie szukają takich rzeczy w googielkach, czyli statystyki









pornosy dla mrówki
emma blog papierowych kulek
jedząca mrówka
mrówka skojarzenia
jak poznać czy twaróg się zepsuł