1.09.2011

Urodzinowy prezent


Ka: Co chciałbyś dostać na urodziny?
M: Briana Molko przewiązanego czerwoną kokardką. – odpowiedział z figlarnym uśmiechem.
Ka: Ja ci już nie wystarczam?
M: Ty mi się z rąk wymykasz, ale nie chcę żebyś był moim urodzinowym marzeniem, chcę żebyś był. Masz być i tyle.

Komplementy

Ka: Masz kaszel astmatyka i cherlawy wygląd gruźlika. Może powinieneś wyjechać w góry.

?


Drogi Tomaszu, z racji tego, że od dziś jesteś człowiekiem niepracującym, może byś wpadł do mnie wreszcie? Urządzimy sobie maraton filmowy, zjemy fasolkę po turecku i będziemy się kochać przez całą noc.
Czy to był tylko głupi żart? Zastanawia się mrówka nad tym od godziny. A może przyjaźń pomiędzy nimi jest tylko wytworem mrówczej wyobraźni. Zresztą, to nie ważne. Nic nie jest ważne. Poza tym, mrówka woli kochać się w blasku słońca.

Małe marzenia


Majne Szwester: Ja to bym chciała, żeby Księżycowa była ode mnie mądrzejsza.
Szwagier: Ja mam małe marzenia. Marzę, żeby była mądrzejsza ode mnie. 
Mrówka: (do szwagra) I co, fajnie jest jak marzenia tak szybko się spełniają?

Boże błazny


Ka: Będziemy smażyć się w piekle.
M: No co ty. Jak już, to będziemy bożymi błaznami. Codziennie rano będziemy stawać przed Bogiem i sypać dowcipami do jego stóp. - po chwili dodaje - W sumie to już nimi jesteśmy, bo przecież musi mieć z nami niezły ubaw.